Historia

POCZĄTKI.
Historia Wąchocka wiąże się nierozerwalnie z działalnością zakonu cystersów, który stanowi główny czynnik miastotwórczy. Często mówi się, że historia Wąchocka - to historia opactwa cystersów. Do Wąchocka sprowadził ich z Marimond w słonecznej Burgundii we Francji w 1179r. biskup krakowski Gedeon. Początki zakonu cystersów związane są z założeniem w 1108 przez św. Roberta z Molesne klasztoru w Citeaux w Burgundii skupiającego benedyktynów przeciwnych rozluźnieniom reguły zakonnej. Warto przy okazji wyjaśnić, że nazwa zakonu pochodzi od słowa Cisterum - łacińskiego tłumaczenia Citeaux.

NAZWA "WĄCHOCK".
Często pojawia się pytanie skąd wzięła się nazwa Wąchock. Pierwotna siedziba cystersów wąchockich (przed zbudowaniem klasztoru) znajdowała się prawdopodobnie na terenie dzisiejszej Wielkiej Wsi i nosiła nazwę „ Abbatia de Camina", co oznacza zlatynizowaną nazwę Kamienna. Nazwa ta obejmowała początkowo rozległe terytorium tej osady również z miejscem gdzie później powstał klasztor. Owo terytorium posiadało własną topograficzną nazwę Wachock. W tym charakterze znajduje się ona po raz pierwszy w bulli papieża Honoriusza III z 24 maja 1218r. i odtąd występuje stale w źródłach polskich, początkowo równolegle ze starą nazwą Kamienna, aby ostatecznie ją wyprzeć. Dopiero w 1249r siedzibę cystersów zaczęto nazywać w różnych dokumentach Wanchoz, potem Wonchocsk, Wonechoczko itp. Prawdopodobnie pierwotną formą była nazwa Wąchodzie. Wyraz wychód oznaczał miejsca na wąskim przesmyku, przejście, przechód. Potwierdzeniem tej tezy może być lokalizacja wąchockiego klasztoru w wyraźnej bramie dolinnej dojącej możliwość piętrzenia rzeki. Za pomocą przedrostka - sk wznowiono pierwotną formę Wąchodzie, czyli Wąchodzisk z późniejszą wymową głosowana Wąchodzk i ostatecznie Wąchock.

Miejsce, w którym znajduje się obecnie Wąchock, było do czasu przybycia cystersów terenem lesistym, podmokłym i pustym i jego ucywilizowanie wymagało ogromnego wysiłku.

KLASZTOR CYSTERSÓW
Budowa istniejącego do dziś klasztoru trwała około stu lat. Na przełomie XII i XIII w. został wzniesiony przez włoskich budowniczych pod kierownictwem mistrza Simona kościół. Pierwowzorem dla Wąchocka były klasztory we Włoszech, a głównie klasztor w Casamarii gdzie wznosi się wierna kopia wąchockiego opactwa sygnowana również przez mistrza Simona. Forma wąchockiego kościoła odpowiadała regule zakonnej: prosta budowla bazylikowa na planie krzyża łacińskiego, z kaplicami po bokach, krótkiego prezbiterium. Mury zbudowano ze starannie obrobionych ciosów w układzie poziomych pasów piaskowca na przemian żółtoszarego i brunatno-czerwonego pochodzącego z cysterskich kamieniołomów. Ten pierwszy piaskowiec eksploatowano w Ratajach w tzw. „Księżej Kępie", a drugi w Wąchocku przy ulicy Sandomierskiej w wyrobisku dziś należącym do rodziny Budkowskich. Trójnawowe wnętrze nakryte zostało sklepieniem krzyżowo- żebrowym. Surowe ściany elewacji i wnętrza ożywiła dekoracja rzeźbiarska. Pierwsze zgromadzenie cystersów wąchockich składało się z samych Francuzów. Dosyć wcześnie zaczęto przyjmować do zakonu krajowców, o czym świadczą dokumenty z 1234r. Do XV w. opatami wąchockimi byli wyłącznie cudzoziemcy, dopiero w 1461 r. wybrano na opata pierwszego Polaka Michała Raduńskiego.

OPACTWO CYSTERSÓW W WĄCHOCKU
Cystersi trzebiąc lasy i zamieniając nowizny na pola rozwijali na wielką skalę gospodarstwa rolne przeszczepiając na miejscowy grunt nowoczesne techniki uprawy roli. Ponadto własną pracą zapobiegliwością zaspokajać musieli wszystkie swoje potrzeby. Zakładali młyny, warsztaty tkackie, folusze, cegielnie, kamieniołomy i warsztaty kamieniarskie, byli pionierami hutnictwa żelaza. Produkowali przedniej jakości piwo. Zbudowali piec odlewniczy do wytopu blach ołowianych, którymi kryto obiekty opactwa i huty szkła do wyrobu witraży. Zakonnicy wprowadzili hodowle warzyw i ziół, zajmowali się handlem Cystersi dali początek późniejszemu ośrodkowi przemysłowemu nad Kamienną, który znamy pod nazwą Staropolskiego Okręgu Przemysłowego. Rozbudowujący się klasztor i jego działalność sprawiły, że w sąsiedztwie opactwa rozwinęło się osiedle o charakterze targowym i usługowym, stanowiącym ośrodek dóbr klasztornych. W ten sposób doszło na przełomie XII i XIII w. do powstania osady Wąchock, który powstała jak pisze Mieczysław Niwiński, znawca średniowiecznych dziejów wąchockiego opactwa, drogą stopniowego naturalnego osadnictwa, a nie dzięki planowanej akcji kolonizacyjnej. Świadczy o tym rozmieszczenie gruntów w osadzie. Nie było w niej wymierzonych łanów, a mieszczanie uprawiali nieregularne kawałki gruntów różnej wielkości, co najlepiej charakteryzuje rozległa ampli­tuda czynszów /od 6-24 gr/. Jednym słowem, istniała tu typowa szachownica pól, zdradzająca bezplanowe, dorywcze zawłaszczenie ziemi. Na przykładzie Wąchocka widać wyraźnie jak osadnictwo rolne posuwa się nie od rzeki w górę, lecz przeciwnie od terytoriów suchych, wyżej położonych do bagnistej doliny Kamiennej. W I połowie XIII w., /co najmniej od 1249/, zdaniem profesora F. Kiryka - Wąchock miał już targi na prawie niemieckim, a na jeden artykuł sprzedawany na miejscowym targowisku - sól, konwent cystersów wystarał się o stałe dostawy z Bochni, na mocy przywileju z 1249r. Na mocy tego samego przywileju Bolesław Wstydliwy udziela konwentowi wąchockiemu koncesji na poszukiwanie dóbr kopalnych w Krakowskiem i Sandomierskiem, dając cystersom trzecią część ze znalezionych soli, ołowiu i miedzi. W związku z funkcjonowaniem targowiska w Wąchocku zlokalizowano komorę celną, co zostało poświadczone dokumentem w 1315r. Zmuszało to kupców do dłuższego zatrzymania się w Wąchocku, a w rezultacie ułatwiało wymianę miejscowych towarów. Wszystko to świadczy, że miejscowe targi musiały mieć już spore znaczenie w I połowie XIV w. Na rozwój Wąchocka wpłynęło także jego położenie. Znalazł się on bowiem w miejscu krzyżujących się tu szlaków z Krakowa do Iłży i dalej na Ruś oraz z Sandomierza i Zawichostu doliną Kamiennej w kierunku innych ośrodków środkowopolskich.

Historia opactwa, a przez to i Wąchocka, była bogata i trudna. W 1260r. Tatarzy pustoszą Wąchock, palą klasztor, mordują wielu mieszkańców. Żeby przywrócić do życia opactwo i klasztorną osadę Bolesław Wstydliwy książę krakowski nadaje dobrom klasztornym rozległe swobody. Uwalnia ich od władzy kasztelanów, sędziów i poborców, czyniąc ich podległym prawnie książęcemu. W dalszym ciągu jednak kataklizmy nie opuszczają Wąchocka. W 1287, r. Małopolska została ponownie spustoszona przez Tatarów i znów zniszczono klasztor i osadę Wąchock.

Cystersi posiadali rozległe dobra, w wyniku nadań książąt i innych osób. W XII w. do konwentu wąchockiego należało 25 wsi, a w XV w. klasztor posiadał już trzy miasta /Wąchock, Wierzbica, Waśniów/ oraz 34 wsie. Do cystersów należały między innymi: Skarżysko, Bzin, Grzybowa Góra Lipowe Pole, Jagodne, Mirzec, Osiny, Wola Krzyżowa / dzisiejsze osiedle Południe i Górniki w Starachowicach/ Rejów, Gadka, Rataje inne Należy podkreślić, że nie podlega wątpliwości miejski charakter osady Wąchock już XIV w., ale formalne potwierdzenie tego nastąpiła dopiero 3 maja 1454r., kiedy to król Kazimierz Jagiellończyk dzięki staraniom wąchockiego opata Mikołaja Raduńskiego lokuje Wąchock na prawie miejskim brandenburskim. Na mocy przywileju Kazimierza Jagiellończyka Wąchock otrzymał również zezwolenie na organizację jarmarków w dniu 24 czerwca (na św. Jana Chrzciciela), cotygodniowych targów we wtorki oraz na handel solą, śledziami, suknem i wszelkimi towarami, które mieszczanie wąchoccy mogli odtąd sprowadzać ze wszystkich miast królewskich i duchownych, nie uiszczając za to opłaty zwanej targowym. Mieszczanie wąchoccy zostali wyłączeni spod jurysdykcji wojewodów, kasztelanów, starostów, sędziów i podsędków. Odtąd prawo do pociągnięcia do odpowiedzialności za przestępstwa i wykroczenia miał tylko miejscowy wójt z gronem zaprzysięgłych rajców. Równocześnie Kazimierz Jagiellończyk nadał Wąchockowi serwitut na przydział drewna z lasów, dla 195 mieszkańców, którzy obowiązuje do dnia dzisiejszego. Przywileje to zostały potwierdzone przez króla Zygmunta Starego, który przyznał Wąchockowi drugi jarmark na św. Mateusza. Przywileje królewskie oraz rozwój przemysłu żelaznego w okolicy zapewniły byt Wąchockowi, który rozwijał się pomyślnie. Wąchock określany był w średniowiecznych opisach jako „tłuste opactwo cystersów" Niewątpliwie, usytuowane w bezpośrednim sąsiedztwie klasztoru, w centrum zarządu obszernych dóbr, było czynnikiem sprzyjającym w rozwoju miasta, wpływając istotnie na jego rozmiary, a zwłaszcza kształtując funkcje usługowe. Była to, nawiasem mówiąc, jedna z koniecznych alternatyw, gdyż tutejsi mieszczanie nie mieli imponującego uposażenia w ziemię. Jeszcze w 1578r. wyniosło ono 9,5 łanów, z których opłacono podatek. Dodać tu należy, że gleby okolic Wąchocka nie były najlepszej jakości. Stąd w drugiej połowie XIV w. mieszczanie uzyskali zgodę na rozszerzenie posiadłości rolnych przez karczunek okolicznych lasów w kierunku Marcinkowa. W 1596r. opat Jan Dymitr Solikowski wydzielił dla grupy kilkunastu mieszczan nowe tereny leśne do karczowania i użytkowania znajdujące się na po­łudnie od miasta, w okolicy zwanej Stary Dwór, w obszarze między traktem do Opatowa, a folwarkiem Rataje. Do końca XVIII w. z okazji podatków państwowych mieszczanie wąchoccy dalej jednak wykazywali nieco ponad 9 łanów pól uprawnych i ogrodów, jako podstawę do opodatkowania na rzecz skarbu. Tak więc z natury rzeczy większą rolę w życiu miasta musiały odgrywać zajęcia pozarolnicze. Już w czasach Długosza w najbliższych okolicach Wąchocka działały 3 kuźnie i młyn, w których koła poruszały wody 2 stawów na Kamiennej. Produkcję kuźnic musiało wykorzystywać miejscowe rzemiosło. W latach 1578 -1629 w Wąchocku funkcjonowało co najmniej 5 warsztatów branży metalowej dostarczających wyroby żelazne na rynek krakowski. Część mieszczan zajmowała się także transportem i sprzedażą półproduktów dostarczanych z pobliskich kuźnic - żelaza kutego, zwanego "handlowym". Znaczenie przemysłu żelaznego potwierdza fakt zorganizowania się kowali wąchockich w osobny cech. /Potwierdzają ten fakt źródła z 1610 r./.Na przełomie XVI / XVII w. działał również w Wąchocku cech kupiecki. Funkcja usługowa w gospodarce miasta była znacząca. Wśród rzemieślników opodatkowanych w 1629r., spotykamy 5 rzeźników, 8 piekarzy, 8 szewców, 2 muzyków, 2 krawców, 2 kuśnierzy, 4 gorzelników, 5 kowali, 5 kupców oraz po jednym bednarzu i stolarzu. Szewcy zorganizowani byli nawet w osobny cech. W Wąchocku było też kilku bartników skupionych w cechu.

W 1629 r. miasto Wąchock liczyło ogółem 140 domów /w tym 18 w Rynku, 90 na ulicach, 32 na przedmieściu/, co pozwala oszacować zaludnienie na około 1200 osób. Możemy zatem zaliczyć Wąchock do grona miast średniej wielkości w/g ówczesnej klasyfikacji. Z faktu, iż około 1/3 mieszczan utrzymywało się z zajęć pozarolniczych, wnioskować możemy średnie zaawansowanie procesów miastotwórczych. Do czasu wojen szwedzkich miasto pełniło rolę ośrodka gospodarczego nad środkową Kamienną, sięgającą swymi wpływami poza dobra cysterskie.

Cystersi nie tylko umieli budować fabryki, ale także potrafili procesować się całymi latami np: z benedyktynami ze Św. Krzyża o pobliski Wierzbnik. Jeszcze w 1786r. toczył się proces w tej sprawie przed trybunałem radomskim. Przyczyną sporu było to, że klasztor świętokrzyski posiadając rozległe obszary leśne nad rzeką Kamienną graniczące z posiadłościami cystersów w Wąchocku, ubiegał się o prawo do ich kolonizacji i użytkowania tych obszarów.

Na początku XVIII w. opat klasztoru benedyktyńskiego na Św. Krzyżu, Bogusław Boksa Radoszewski, a zarazem sekretarz królewski - biskup kijowski, wykupił od wdowy Kowalkowskiej dożywocie na sołectwo przy stawie na rzece Kamiennej na wysokości wsi Wenecja/obecnie Wanacja/, położone w wójtostwie wąchockim. Dnia 16.1.1624r. otrzymał on od króla Zygmunta III Wazy zezwolenie na lokalizację miasta Wierzbnik. Miasto powstało "in eruda radice" na surowym korzeniu, tzn. że do czasu lokalizacji nie było tu żadnej osady, przy przeprawie przez Kamienną, w miejscu ujścia do niej rzeki Wierzbnik, od której przyjęło nazwę. Cystersi protestowali przeciw temu dowodząc, że obszar, na którym założono Wierzbnik leżał na ich terenie. Zapoczątkowany w I połowie XVII w. spór trwał aż do XIX w. i nie został ostatecznie zakończony. Przerwała go decyzja rządu Królestwa Polskiego z 1818r., na mocy której Wierzbnik przeszedł na własność skarbu państwa, a rok później nastąpiła kasata zakonu cystersów.

Wojny i kryzys gospodarczy II połowy XVII w. podcięły niemal całkowicie egzystencję Wąchocka. W okresie wojen szwedzkich sprzymierzony z Karolem Gustawem książę siedmiogrodzki Jerzy II Rakoczy wtargnął do Polski w 1657r. W swym pochodzie natrafił na Wąchock, zrabował go i spalił niemal doszczętnie. Spaleniu i zniszczeniu uległ także kościół i klasztor. Zniszczenia dóbr klasztornych wiążą się również z przemieszczaniem i grabieżami wojsk szwedzkich, kozackich, jak też oddziałów polskich. Niezbicie potwierdzają to dane o spadku zaludnienia i zaniku zabudowy Wąchocka, zwłaszcza po "potopie" w latach 1655 - 1660. Zanotowano wówczas znaczny spadek liczby ludności, która w 1662r. wynosiła 473 osoby zamieszkujące w 68 domach. Każdorazowo po najazdach Wąchock dźwigał się ze zniszczeń. Ich skala musiała być jednak bardzo duża, skoro aż do II połowy XVIII w. rozwój miasta był wyraźnie zahamowany. Liczba ludności Wąchocka ponownie zaczęła wyraźnie rosnąć w II połowie XVIII w. W 1788r. miasto liczyło już 1138 mieszkańców. Znacznie wzrosła również ilość domów, których było 131. W XVIII w. cystersi popierali i organizowali eksploatację miejscowych złóż piaskowca, wybór kamieni młyńskich i osełek, zakładali też kuźnice, zajmowali się produkcją piwa, mąki i żelaza. Z inicjatywy przeora Aleksandra Rupkiewicza zbudowano w 1789r. w Starachowicach wielki piec hutniczy o wysokości 16m i wydajności 0,4t na dobę. Równocześnie uruchomiono liczne kopalnie rudy oraz zakłady pomocnicze, między innymi fryszerski w Wąchocku.

W 1795r. po III rozbiorze Wąchock znalazł się w zaborze austriackim. Władze austriackie objęły ścisłą kontrolę nad klasztorem cystersów. Zaczęto spisywać dobra, planując je upaństwowić. Nie zdążono tych zamiarów zrealizować. Wąchock znalazł się w granicach Księstwa Warszawskiego, a potem w 1815r. Królestwa Polskiego. Pomimo upadku państwa polskiego wspólnota zakonna w Wąchocku funkcjonowała normalnie, posiadając mocne i dobrze zorganizowane zaplecze gospodarcze. Klasztor cystersów wywierał w dalszym ciągu w omawianym okresie duży wpływ gospodarczy na Wąchock i okolice. W okresie rządów austriackich (1795 -1809) na dobra cystersów i na Wąchock spadły różnego rodzaju powinności i rekwizycje wprowadzone przez nowe władze. One również przejęły w administrację zakłady w Marcinkowie, które od niedawna dzierżawili wraz z fryszerkami wąchockimi żydowscy przedsiębiorcy: Adam i Marianna Michalscy. Duże straty przyniosły działania wojenne. Zakłady w Starachowicach i Wąchocku uległy zniszczeniu w czasie odwrotu wojsk austriackich spod Raszyna w 1809. Dalsze zniszczenia spowodowały powodzie w latach 1812-1813. Rząd Księstwa Warszawskiego nie zdążył wprowadzić zmian własnościowych w dobrach należących do klasztoru. Uczynił to rząd Królestwa Polskiego w latach 1815-1818, przejmując w swoje ręce cały obszar od Bzina do Nietuliska.

W Wąchocku, z inicjatywy cystersów, w 1802r. założona została szkoła średnia, która istniała do roku 1836, kiedy to władze oświatowe Królestwa Polskiego przeniosły je do Końskich. Przebywający w Wąchocku w 181 l r. J.U. Niemcewicz stwierdził, że uczy się w niej przeszło 100 uczniów, z czego 8 jest na utrzymaniu klasztoru, który co rok dwóch najlepszych wysyłał do Akademii Krakowskiej i wypłacał po 1000 zł rocznie każdemu jako stypendium.

Bardzo istotnym momentem w historii Wąchocka była kasata klasztoru cystersów. Dekret kasacyjny rządu Królestwa Polskiego został podpisany 17.IV.1819r. pod wpływem brutalnego nacisku swego otoczenia przez księdza prymasa Franciszka Skarbka-Malczewskiego. /30.IV.1818r. papież Pius VII wydał specjalną bullę "Ex imposita mobis" wyrażającą zgodę na skasowanie przez w/w prymasa kilku klasztorów, nie precyzując ich liczby, aby uzyskane od nich majątki przeznaczyć na cele kościelne i diecezjalne. Ofiarą wspomnianego dekretu padł również i klasztor w Wąchocku. Przejmowaniem dóbr klasztornych zajmowała się specjalnie utworzona Deputacja Spraw Zniesionych Instytutów Duchownych. Rozproszeniu uległ bogaty księgozbiór zgromadzony w bibliotece klasztornej w Wąchocku. 11 maja 1819r. 2438 najcenniejszych książek wywiózł do Warszawy dyrektor Biblioteki Narodowej, Samuel Bogumił Linde. W 1827r. część biblioteki przewieziono do Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Jedynie skromna część wspomnianej biblioteki przetrwała do dnia dzisiejszego. Po kasacie klasztoru przesłano zakonników w 1820r. do Jędrzejowa i Lądu. Klasztor przeszedł pod Zarząd Dyrekcji Górniczej, a następnie pod Zarząd Dóbr Państwowych przy Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. Zgodnie z koncepcją ks. Stanisław Staszica twórcy idei budowy „ciągłego zakładach fabryk żelaznych nad rzeką Kamienną" w Wąchocku w wersji planistycznej miał powstać zespół wielkich pieców i zakład świeżenia surówki. Niestety w latach 1821-1823 powstały tu jedynie kosarnie. W 1827r. po zamknięciu kosarni i pożarze kuźni w 1833r. w ramach inwestycji Banku Polskiego na miejscu nie do końca odbudowaną kuźnie w Wąchocku powstały zakłady metalowe. W 1824 r. Wąchock liczył 1138 mieszkańców, zamieszkałych w 161 domach.

DZIEJE MIEJSCOWYCH KOŚCIOŁÓW
Pisząc o historii Wąchocka, warto poświęcić nieco miejsca dziejom miejscowych kościołów. W miejscu obecnej szkoły był drewniany kościół, wzniesiony jednocześnie z kościołem klasztornym. W 1260r. został spalony przez Tatarów, na jego miejscu cystersi ponownie zbudowali kościół drewniany pod wezwaniem św. Elżbiety. Kościół ten uległ spaleniu w niejasnych okolicznościach. Na jego miejscu zbudowano nowy kościół. Jak podaje prof. Feliks Kiryk wizytacja diecezjalna w 1597 roku zanotowała, że kościół w Wąchocku pod wezwaniem św. Elżbiety murowany z kamienia ufundowany został przez opata wąchockiego Andrzej Szpota, który funkcję tę pełnił w latach 1543- 1559. Kościół ten był kościołem parafialnym. Z kolei ks. Feliks Brażewicz w „Historycznym opisie Wąchocka..." pisze, że kościół św. Elżbiety w Wąchocku w roku 1587 budował opat Andrzej Karwicki. Tę datę budowy kościoła podaje również ks. Jan Wiśniewski w „Dekanacie Iłżeckim" W 1820r. po kasacie cystersów, kościołem parafialnym staje się kościół klasztorny, a kościół św. Elżbiety powoli ulega zniszczeniu i w 1845r. zostaje z inicjatywy burmistrza Wąchocka Macieja Sławęckiego rozebrany. W Wąchocku istniał także kościół trzeci pod wezwaniem św. Ducha. Był to kościół drewniany. Trudno dzisiaj ustalić, kiedy i przez kogo został zbudowany. Istniał do 1817r., kiedy to będąc w złym stanie technicznym został rozebrany. W roku 1838 mieszczanin wąchocki Józef Oberski wystawił z własnych środków istniejącą do dziś kaplice św. Rocha.

Na terenie bezpośrednio przylegającym do kościoła św. Elżbiety i św Ducha grzebano zmarłych. W miarę jak zwiększała się liczba ludności cmentarze przykościelne stawały się za ciasne zwłaszcza że, prawa do indywidualnego grobu domagały się coraz szersze kręgi ludności. Potęgująca się śmiertelność powodowała, że przy świątyniach zaczynało brakować miejsca na pochówki. W tej sytuacji ostrzegający przed wybuchem epidemii lekarze zaczynali domagać się radykalnych zmian, tj. lokalizacji cmentarzy poza siedliskami ludzi. W 1828r. proboszcz wąchocki ks. Zefiryn Barytel założył cmentarz poza miastem, na północnym stoku wzniesienia nazywanego „Sułkówką". Najstarsza część cmentarza mieści się na kulminacji wzniesienia i tu znajdują się najstarsze groby z I poł. XIX w. Wąchocki cmentarz jest najstarszy w powiecie starachowickim.

POWSTANIE STYCZNIOWE
Ważnym okresem w dziejach Wąchocka było Powstanie Styczniowe. W dniach od 23 stycznia do 3 lutego 1863r. w Wąchocku znajdowała się kwatera Mariana Langiewicza i baza szkoleniowa wojsk powstańczych. Tu Langiewicz ogłasza odezwę "Do mieszkańców województwa krakowskiego", wzywając ludność do zwiększenia wysiłku zbrojnego. Mieszkańcy Wąchocka dostarczali powstańcom żywność, opiekowali się rannymi, byli łącznikami, a wielu wstępowało do jego oddziałów. Obóz Langiewicza w Wąchocku stał się głośny w kraju. Marian Langiewicz wycofał się w Góry Świętokrzyskie. Mieszkańcy Wąchocka przez długi czas byli prześladowani za popieranie ruchu powstańczego, a miasto uległo zniszczeniu. Za aktywny udział w Powstaniu Styczniowym w 1869r. stosując się do postanowień carskiego ukazu z dnia 1 czerwca tego roku Komitet Urządzający Królestwa Polskiego odebrał Wąchockowi prawa miejskie, które posiadał 415 lat. W ramach represji gminę przeniesiono do pobliskiej Wielkiej Wsi /choć władze jej faktycznie miały dalej siedzibę w Wąchocku/, a mieszkańcom Wąchocka zawieszono wydawanie serwitutów. Zostały one przywrócone po wieloletnich staraniach mieszkańców decyzją Izby Sądowej w Warszawie w 1899r. i są przyznawane do chwili obecnej. Wielu Wąchocczan zesłano na Sybir. Wielu z nich nie wróciło. Pomimo upływu czasu w7 pamięci mieszkańców naszego miasta zawsze żywa jest pamięć o Powstaniu Styczniowym. Świadczą o tym systematycznie odnawiane mogiły powstańcze, pomniki, tablice pamiątkowe, nazwy ulic, imię miejscowej szkoły oraz odnowione obozowisko Langiewicza, miejsce licznych wędrówek turystycznych młodzieży z całej Polski.

W 1860 r. Wąchock liczył ogółem 1073 mieszkańców /dla porównania Wierzbnik 545/. Rolników było 135, szewców 3, krawców 3, kowali 3, bednarzy 1. Po upadku Powstania Styczniowego ludność Wąchocka spadła do 975 osób.

W Klasztorze wąchockim przez 29 lat mieścił się Zarząd Górniczy /od 1820-1849/, który opuszczając Wąchock zrzekł się budynków klasztornych na rzecz Komisji Spraw Wewnętrznych. Zatrzymał jedynie pomieszczenia zajmowane przez lazaret górniczy, który istniał do 1870r. W budynkach klasztornych mieściła się także kancelaria gminna i sąd gminy. Budynki poklasztorne przydzielono rozmaitym instytucjom, które nie zawsze troszczyły się o remonty i należycie wykorzystywały otrzymane pomieszczenia. W listopadzie 1887r. dzięki energicznym staraniom księdza proboszcza Feliksa Brażewicza klasztor ze wszystkimi zabudowaniami i placami został przekazany na własność parafii Wąchock.

23 października 1868r. wąchocki zakład metalowy w znacznym stopniu zniszczony łącznie z pozostałymi urządzeniami, z łąkami i gruntami do niego należącymi, drewnianym domem mieszkalnym z przyległościami, stawem i kanałem kupił w drodze licytacji publicznej od rządu Piotr Hutt W jednym z budynków w dawnym zakładzie metalowym uruchomił on młyn zbożowy na „wyższą skalę". Z czasem obiekty należące do P. Hutta przeszły w ręce Roberta Neumana a później w ręce jego zięcia Mikołaja Schoenberga i jego syna Roberta. W 1829r. Mikołaj Schoenberg założył w Wąchocku Fabrykę Turbin i Maszyn Młyńskich. Przy zakładzie tym według projektu architekta Franciszka Marii Lanci wzniesiono nowoczesną kamienicę piętrową nazywaną dzisiaj pałacem Schoenberga . M. Schoenberg urządził również w Wąchocku najdoskonalszy młyn walcowy w okolicy. Wspomniane wyżej obiekty były w rękach rodziny Schoenbergów do roku 1945.

W 1880 r. w Wąchocku było 1350 mieszkańców zamieszkałych w 240 domach. Szynków było 18, kilkanaście sklepów łokciowych i korzennych 10 handlarzy wieprzowiną, 1 mistrz kamieniarski (Osiński). Wąchock trapiły liczne pożary co wpływało niekorzystnie na jego rozwój. 1890r. wybuchł kolejny pożar, który spowodował duże straty.

Budowa linii kolejowej w 1884r. nie wywarła większego wpływu na rozwój Wąchocka.

SZKOŁA ELEMENTARNA
W 1903r powstała szkoła elementarna, która mieściła się w klasztorze. W 191lr. w Wąchocku przy ul. Kościelnej, na obecnym placu szkolnym, społecznym wysiłkiem mieszkańców wybudowano dla niej drewniany budynek. Został on z premedytacją spalony przez hitlerowców w dniu 8.IX.1939r. W 1909r. ks. Edward Chrzanowski zorganizował w Wąchocku czteroklasowe progimnazjum, którego dyrektorem został Wacław Skąpski. Zajęcia szkolne odbywały się w klasztorze w pomieszczeniach wyremontowanych na ten cel społecznym wysiłkiem. Mieszkańcy przyznali na remont progimnazjum drewno z serwitutów za dwa lata oraz wykonali wiele prac remontowych. Szkoła ta była nieczynna w czasie I wojny światowej . W 1918r. ponownie z inicjatywy ks. Edwarda Chrzanowskiego utworzono w pomieszczeniach klasztornych gimnazjum koedukacyjne. Dyrektorem jego był początkowo Wacław Skąpski a następnie Michał Bułat. Początkowo szkoła ta była prowadzona przez Powiaty Sejmik Samorządowy Iłżecki a później funkcjonowała jako prywatna szkoła ks. E. Chrzanowskiego do roku 1925.

W 1910r. w Wąchocku założono Towarzystwo Oszczędnościowo - Pożyczkowe przemianowane w 1928r. na Kasę Stefczyka. Obecnie tradycję tę kontynuje Bank Spółdzielczy w Wąchocku.

LUDNOŚĆ ŻYDOWSKA
W końcu XVIII wieku zaczęła w Wąchocku osiedlać się ludność żydowska. W 1787 roku mieszkało tu dwóch Żydów. W okresie Królestwa Polskiego ludność żydowska żyła w Wąchocku pod presją wysiedlenia. W 1827 roku mieszkało w Wąchocku 63 Żydów, co stanowiło 6,3% mieszkańców. Początkowo Żydzi z Wąchocka należeli do okręgu bóźniczego w Szydłowcu, a następnie do Iłży i na początku XX wieku do Wierzbnika i w miastach tych chowali zmarłych, co było bardzo uciążliwe. Żydzi wąchoccy kilkakrotnie czynili próby utworzenia swojej gminy wyznaniowej. Dopiero 12 sierpnia 1911 roku formalnie rozpoczęła działalność w Wąchocku żydowska gmina, utworzona z części iłżeckiego okręgu bóźniczego. Również ok. 1911 roku w Wąchocku na północny wschód od cmentarza rzymskokatolickiego, po lewej stronie torów kolejowych wiodących z Wąchocka do Starachowic, przy obecnej ulicy Krzemienica założono cmentarz żydowski (kirkut). W 1921 roku w Wąchocku było 468 Żydów, co stanowiło 19,6% mieszkańców. Wąchocka gmina wyznaniowa nie przetrwała zbyt długo. Wskutek nacisków administracyjnych w roku 1929 Żydzi wąchoccy zdecydowali, aby włączyć ich do gminy w Wierzbniku. Prawdopodobnie podstawą tej decyzji było znaczne ich ubóstwo. W okresie międzywojennym do ludności żydowskiej w Wąchocku należał również plac z murowaną bóżnicą i mykwa.(łaźnia rytualna) We wrześniu 1939 roku w Wąchocku było 450 Żydów. W październiku 1942 i roku wzrosła ich liczba do ponad 500, głównie w skutek przesiedleń z innych miejscowości. 22 października tego roku Żydów wąchockich wypędzono do Starachowic, skąd wywieziono ich koleją na zagładę do Treblinki. Z obiektów należących do społeczności żydowskiej w Wąchocku zachowały się resztki bóżnicy przy ulicy Kolejowej i cmentarz. Miał on w okresie międzywojennym powierzchnię 2500 m2 i był ogrodzony kamiennym murem, którego zachowały się do naszych czasów jedynie fragmenty. Na terenie cmentarza do chwili obecnej przetrwało około 40 nagrobków. Na tych kamiennych płytach zwanych macewami, są napisy w języku hebrajskim i symboliczne płaskorzeźby mówiące o zasługach, profesji i życiu zmarłych oraz roku śmierci wg kalendarza żydowskiego. Trudno dzisiaj nawet szacunkowo ustalić ile osób zostało na tym cmentarzu pochowanych, ponieważ nie zachowały się żadne akta dotyczące tego zagadnienia. Dewastacja cmentarza żydowskiego nastąpiła podczas II wojny światowej i po wojnie. Wiosną 2006r. staraniem Żyda wąchockiego z USA Rafaela Fafermana został uporządkowany i ogrodzony kamiennym murem wąchocki kirkut.

I wojna światowa spowodowała regres w rozwoju miasta. Liczne pożary, które nękały Wąchock spowodowały że już 11 maja 1918r. zorganizowano Ochotniczą Straż Pożarną. Pierwszym jej naczelnikiem został Władysław Wiatrowski. Nieznaczny rozwój osady nastąpił na krótko przed I wojną światową. W1910r. Wąchock Liczył 3300 mieszkańców.

W 1927r. w Wąchocku zbudowano w czynie społecznym dużą murowaną remizę strażacką, która stała się miejscem życia kulturalnego gminy. W latach trzydziestych XX w. Budynku tym uruchomiono kino „Kamienna”, które z pewnymi przerwami funkcjonowało do 1984r.

W 1930r. przywrócono nazwę gminy Wąchock, choć faktycznie władze jej od dawna tu urzędowały W lutach 1869-1930 formalnie Wąchock należał do gminy Wielka Wieś.
W 1930 Wąchock liczył 3500mieszkańców. Zlokalizowane tu były 4 młyny 2 tartaki, 1 cegielnia, 1 zakład ceramiczny (kaflarnia) 1 fabryka maszyn młyńskich (czasowo nieczynna) oraz kamieniołomy dobrego kamienia budulcowego, kilka szynków oraz kilkanaście rozmaitych sklepików.

W 1930r.założono elektryczność w klasztorze i kościele i zaczęto ją stopniowo doprowadzać do domostw.

W l933 w gmachu klasztornym zorganizowano Muzeum Krajoznawcze oraz schronisko dla 15 osób.

II WOJNA ŚWIATOWA (1939r.)
Tragiczny dla Wąchocka okazał się wrzesień 1939r.8.IX. wojska niemieckie z premedytacją spaliły Rynek i sąsiednie ulice. Aresztowania, rozstrzeliwania, wysyłka do obozów koncentracyjnych nie ominęła również naszego miasta. Całkowitej zagładzie uległa ludność żydowska w liczbie ok. 500 osób. Odpowiedzią na niemieckie represje był czynny udział mieszkańców w ruchu oporu. Spalono tartak i warsztaty stolarsko-ciesielskie produkujące elementy do baraków wojskowych. Zniszczono dwukrotnie aparaturę projekcyjną w kinie oraz dokumenty w biurze kolczykowania bydła i trzody chlewnej. Zrywano linie elektryczne i telefoniczne, zniszczono centralę telefoniczną i wiele znaków drogowych. Okalające Wąchock masywy leśne stały się dogodną bazą dla walczących oddziałów partyzanckich. Na szczególna uwagą zasługuje działalność Zgrupowania Świętokrzyskiego Armii Krajowej „Ponurego" i „Nurta", których bazą był pobliski Wykus. Powoli zbliżał się koniec okupacyjnego zniewolenia. W nocy z 16 na 17 stycznia 1945r. wycofujące się wojska niemieckie wysadziły w powietrze stację kolejową w Wąchocku, bloki rozrządu, tory kolejowe i mosty na rzece Kamiennej. Po zakończeniu działań wojennych rozpoczął się dla mieszkańców Wąchocka ciężki okres odbudowy. Powstałe w Starachowicach i Skarżysku nowe zakłady stały się głównym źródłem bytowania mieszkańców Wąchocka i jego dalszego rozwoju.

POWRÓT CYSTERSÓW (1951r.)
20 listopada 1951r. w dziejach naszego miasta miało miejsce ważne wydarzenie po 132 latach nieobecności w Wąchocku przybyli z Mogiły cystersi. Zgodnie z prawem zakonnym początkowo była to placówka filialna mogilskiego opactwa (przeorat). Pierwszy przeorem wznowionego klasztoru został o. dr Augustyn Ciesielski. Cystersi rewindykują budynki klasztorne, które znowu są tym , czym były od początku, i służą znowu celowi dla którego powstały. W 1964r. w Wąchocku restytuowano opactwo Pierwszym opatem po powrocie cystersów do Wąchocka został o. Benedykt Władysław Matejkiewicz. Następnie funkcję tę pełnili o. Alberyk Józef Siwek i o. dr Eustachy Gerard Kocik. Aktualnie opatem wąchockim jest O Eugeniusz Ignacy Augustyn.

800-lecie wąchockiego opactwa (1979r.)
Rok 1979 był dla wąchockiego opactwa datą doniosłej wagi rzadko notowanej rocznicy 800-lecia swego istnienia, które uczcił 7 października z udziałem Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego w odrestaurowanych budynkach klasztornych.

W 1962r. oddano do użytku budynek Szkoły Podstawowej w Wąchocku, wybudowany przy znacznym wsparciu finansowym mieszkańców.

LATA 70-te i 80-te
Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte były kolejnym etapem wzbogacania infrastruktury Wąchocka. Mieszkańcy zbudowali wiele ładnych domów. Zmieniły swój wygląd ulice i drogi przebiegające przez Wąchock. Oddano do użytku wiele budynków użyteczności publicznej: budynek Urzędu Gminy, Bank Spółdzielczy, Gminny Ośrodek Kultury, Ośrodek Zdrowia i Pawilon Handlowy (obecnie siedziba Poczty i Komisariatu Policji).

TOWARZYSTWO PRZYJACIÓŁ WĄCHOCKA
15 grudnia 1986r. zawiązane zostało Towarzystwo Przyjaciół Wąchocka inicjator wielu ciekawych poczynań kulturalnych na czele z kolejnymi Dniami Wąchocka. W latach dziewięćdziesiątych wykonano gazyfikację Wąchocka i oddano do użytku nowoczesny budynek stacji PKP. Zakończono budowę wodociągów, sieci telefonicznej oraz kładki na Kamiennej. Rozpoczęto prace związane z kanalizacją, które aktualnie dobiegają końca. Otwarto przedszkole Publiczne w Wąchocku w nowo wybudowanym na ten cel pomieszczeniu Szkoły Podstawowej. Aktualnie trwa budowa zbiornika retencyjno-rekreacyjnego na Kamiennej w Wąchocku.

W czerwcu 1991r. otwarto urządzone staraniem o. opata Alberyka Józefa Siwka, muzeum w klasztorze oo. cystersów. Ekspozycja muzealna utworzona została głównie ze zbiorów, które przekazał klasztorowi 1979r znany kolekcjoner ks. Walenty Ślusarczyk, był proboszczem w Nowej Słupi. Spędził on ostanie lata życia w klasztorze w Wąchocku.

W maju 1995r. odbył się w Wąchocku zjazd założycielski Stowarzyszenia Sołtysów Ziemi Kieleckiej. Ustalono na nim , że siedzibą tego stowarzyszenia będzie Wąchock. Stowarzyszenie Sołtysów Ziemi Kieleckiej corocznie organizuje w Wąchocku ogólnopolski turniej sołtysów, który cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Z inicjatywy Stowarzyszenia w czerwcu 2003r. uroczyście odsłonięto w Wąchocku pierwszy w Polsce pomnik sołtysa.

W dniu 1 września 1999r. rozpoczęło działalność w ramach Zespołu Szkół w Wąchocku Gimnazjum Publiczne . Dla potrzeb gimnazjum w roku 2004. oddano do użytku nowy budynek.

W okresie powojennym Wąchock stopniowo staje się znanym w kraju miejscem pamięci narodowej. Przede wszystkim następuje to w ścisłym związku z legendą oddziału "Ponurego". Na początku lat 80-tych na fali rozbudowanej aktywności społecznej kombatanci AK nadawali coraz większy rozmach spotkaniom rocznicowym organizowanym zazwyczaj w drugą niedzielę czerwca na Wykusie. Do organizacji tych imprez włączyli się także ojcowie cystersi. W Wąchocku zaczęły się odbywać uroczyste nabożeństwa rocznicowe, a mur przy placu przed kościołem został udostępniony dla umieszczenia na nim tablic pamiątkowych. Spotkania na Wykusie i w Wąchocku stawały się coraz liczniejsze. Ostatecznym utrwaleniem roli Wąchocka jako miejsca pamięci narodowej były uroczystości pogrzebowe mjr Ponurego w dniach 10-12 czerwca 1988r. Na rynku w Wąchocku stanął pomnik Ponurego, zaś mur przed kościołem stał się przeglądem dużej części polskich oddziałów partyzanckich. Rola opactwa jako miejsca pamięci umocniona została jeszcze w związku z udostępnieniem ekspozycji zbiorów księdza Walentego Slusarczyka w zlokalizowanym w klasztorze muzeum.

Sprawiedliwości dziejowej stało się zadość. Wąchock znów od 1 stycznia 1994r. jest miastem. Spełniły się nieskrywane marzenia wielu Wąchocczan, którzy prawdę mówiąc zawsze czuli się mieszczanami. Traci na aktualności termin "trójmiasto" nad Kamienną, bo na mapę miast powróciło najstarsze z nich Wąchock. Ironią historii jest fakt, że Wierzbnik lokowany jako jego konkurent, z niej zniknął.

Dzisiaj rodzi się pytanie jaki charakter ma mieć miasto Wąchock. Pewnym wydaje się fakt, że należy czynić wszystko, aby zdyskontować bogatą jego historię. Rzadko gdzie mamy do czynienia z miastem posiadającym wspaniałą historie - tę najdawniejszą, świetlane karty dziejów XIX wiecznych i tę najnowszą z okresu II światowej. Słynne są również Wąchockie dowcipy. Mamy również wspaniały zabytek architektoniczny i wiele miejsc pamięci narodowej. Wąchock jest znany w kraju i za granicą. Mamy szansę stać się miastem turystycznym, dobrym prognostykiem w tej materii jest zapowiedź realizacji programu związanego ze szlakiem cystersów w Polsce. Odrestaurowane obiekty opactwa i kościoła św. Floriana staraniem opatów: O. Benedykta Matejkiewicza i o. Alberyka Siwka i w ostatnich latach o. dr Eustachego Kocika przyjmują coraz więcej turystów. Sporą szansą może być odbudowanie zbiornika na Kamiennej w Wąchocku i rewitalizacja obiektu po Schoenbergach.

Jakie będzie oblicze nowego a przecież starego miasta czas pokaże. Osobiście jestem dobrej myśli, bo w Wąchocku nie brakuje ludzi z pomysłami, inicjatywą i chęciami do działania.


Nota biograficzna Rys historii opracowałem miedzy innymi na podstawie :

K. Białoskórska; Wąchock opactwo cystersów", Warszawa 1960.

S. Borkowska MOSB., „Z dziejów opactwa cystersów w Wąchocku", Kielce 1998 ,„Z dziejów opactwa cystersów w Wąchocku"., Kielce 1993

M. Niwiński., „Opactwo cystersów w Wąchocku Fundacja i dzieje uposażenie do wieków średnich", Kraków 1930.

J. Wiśniewski, „Dekanat Iłżecki", Radom 1909-1911

K. Winiarczyk., „Kalendarium Wąchockie", Kielce 2002.

K. Winiarczyk., „Cmentarze wąchockie", Wąchock 2004


Kazimierz Winiarczyk.

Powrót
gmina z nieba

Wirtualny Spacer Gmina Wąchock

Internet Œwiatłowodowy